Ks. Longin Tolczyk założyciel
Centrum Polsko Słowiańskiego
i
Polsko Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej

Co dziś wiemy o człowieku, który chciał odmienić oblicze Polaka na niepolskiej ziemi?
Skąd pochodził? Z jakiej rodziny? Skąd czerpał entuzjazm do pracy i wolę walki mimo piętrzących się przeciwności. Poznajmy losy tego człowieka. Nic przecież nie rodzi się na kamieniu. Ksiądz Jan Longin Tołczyk urodził się 12 sierpnia 1925 roku na Podlasiu, w parafii Trzcianne, w małej wsi Chojnowo w tym oto domu.
Skąd pochodził? Z jakiej rodziny? Skąd czerpał entuzjazm do pracy i wolę walki mimo piętrzących się przeciwności. Poznajmy losy tego człowieka. Nic przecież nie rodzi się na kamieniu. Ksiądz Jan Longin Tołczyk urodził się 12 sierpnia 1925 roku na Podlasiu, w parafii Trzcianne, w małej wsi Chojnowo w tym oto domu.

Staropolskim zwyczajem pierworodny syn często otrzymywał imię po swym ojcu. Imię Jan przewija się często w rodzie Tołczyków. Pra pra pra pradziadek księdza ur. w 1788 roku miał na imię Jan, pra pradziadek ur. w 1836 roku nosił też to imię, pradziadek urodzony w 1863 roku miał na imię Jan Antoni, ojciec księdza ur. w 1900 roku także miał na imię Jan i nadał to imię swemu synowi, przyszłemu księdzu. Rodzina Tołczyków to rodzina o starym szlacheckim rodowodzie. Ze szkicu historycznego napisanego przez prof. dr hab. Józefa Maroszka i mgr Arkadiusza Studniarka zatytułowanego „Podlaska wieś Chojnowo” dowiadujemy się że rodzina Tołczyków należy do najstarszych rodzin w Chojnowie. Początków rodu należy dopatrywać się w czasach kolonizacji Podlasia przez szlachtę mazowiecką w XIV i XV wieku. Jak wspomina ks. prałat Alojzy Chojnowski, proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej p.w. Maksymiliana M. Kolbego w Białymstoku „Chojnowo zamieszkiwała ludność prosta, wiejska, przepojona wielkim patriotyzmem, tradycyjną religijnością i przywiązaniem do ojczystej ziemi”. O uczestnictwie i represjach jakie dotknęły mieszkańców tych terenów po powstaniu styczniowym świadczy do dziś nazwa wzgórza przy drodze z Trzciannego do Chojnowa, które nazywane jest „Szubiennica”. Krzyże i kapliczki przydomowe w tej wsi do dziś świadczą dobitnie o wartościach jakie przyświecają życiu tej społeczności od wieków.
zdjęcie archiwalne pochodzi z książki „Dzieje Trzciannego i obszaru gminy Trzcianne w XV-XX wieku”
autorstwa Józef Matroszek i Arkadiusz Studniarek

Zabory , zrywy narodowe , zsyłki i prześladowania sprawiły, że w każdej prawie polskiej rodzinie był ktoś, kto wyemigrował z różnych powodów albo przed represjami, albo za chlebem albo z obu powodów razem. W rodzinie Tołczyków też byli emigranci. Brat dziadka Wojciech jako poddany cara przez 5 lat służył w wojsku carskim. W 1909 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Gdyby nie wyjechał, być może byłby na zdjęciu poniżej, na którym sfotografowani zostali Polacy gminy Trzcianne wcieleni do carskiego wojska, i wzięci do niewoli przez Niemców w czasie I wojny światowej. W czasie I wojny światowej Wojciech jako ochotnik z Błekitną Armią gen. J.Hellera przeszedł z cały szlak bojowy. Jeszcze przed I wojną światową, gdy Polska była pod zaborami, w poszukiwaniu lepszych perspektyw do życia, wyjechała do Stanów Zjednoczonych również ciotka księdza Longina i 2 wujków, braci ojca

Ksiądz Longin wzrastał więc w atmosferze wyczulenia na trudy emigrantów, zdając sobie sprawę z jak wieloma przeciwnościami losu muszą zmagać się oni w nowych realiach i najczęściej bez znajomości języka. Tu należy szukać wytłumaczenia, dlaczego wiele lat później, gdy jako kapłan znalazł się wśród Rodaków na amerykańskiej ziemi, tak bardzo przejął się ich losem. Żyje dziś jeszcze w Chojnowie Pani Stanisława Bujno, która pamięta ks. Longina jeszcze ze szkolnej ławy, która bardzo mile wspomina go jako grzecznego i uczynnego chłopca, a potem dobrego kapłana.

Bardzo prawdopodobne że na archiwalnym zdjęciu obok jest gdzieś wśród dzieci również mały Jan, Longin. Miał wtedy 9 lat. Zdjęcie zrobione zostało z okazji poświęcenia kamienia węgielnego Szkoły Podstawowej w Trzciannem w dniu 12 maja 1934 roku.
Jakimi wartościami został nasączony w swej rodzinie?
Wyniósł z domu umiłowanie do wszystkiego co polskie. Rodzice byli rolnikami w trudnych powojennych czasach. Mimo iż próbowano polską wieś zniszczyć i skolektywizować na wzór radziecki, zamiar ten nie powiódł się. W latach 50-tych i 60-tych żyło się rolnikom polskim biednie. W domu Państwa Tołczyków też jak to się mówi „nie przelewało się”. Wszyscy ciężko pracowali na codzienny chleb szanując ziemię która żywi i Ojczyznę, która choć wciąż w niewoli jest mimo wszystko ukochaną bo jedyną Ojczyzną. Państwo Tołczykowie mimo wszystko zadbali o to, by dać dzieciom wykształcenie. Cztery lata młodszy brat księdza Longina Zdzisław był adwokatem, 10 lat młodszy Jerzy został inżynierem. Brat Zdzisław jest też autorem książki z maksymami i aforyzmami zatytułowanej „Prawdy życia” . Na ich przykładzie możemy wiele domyśleć się na temat domu, w jakim dzieci Państwa Tołczyków wyrosły.
Przytoczmy tu niektóre z nich.
Wyniósł z domu umiłowanie do wszystkiego co polskie. Rodzice byli rolnikami w trudnych powojennych czasach. Mimo iż próbowano polską wieś zniszczyć i skolektywizować na wzór radziecki, zamiar ten nie powiódł się. W latach 50-tych i 60-tych żyło się rolnikom polskim biednie. W domu Państwa Tołczyków też jak to się mówi „nie przelewało się”. Wszyscy ciężko pracowali na codzienny chleb szanując ziemię która żywi i Ojczyznę, która choć wciąż w niewoli jest mimo wszystko ukochaną bo jedyną Ojczyzną. Państwo Tołczykowie mimo wszystko zadbali o to, by dać dzieciom wykształcenie. Cztery lata młodszy brat księdza Longina Zdzisław był adwokatem, 10 lat młodszy Jerzy został inżynierem. Brat Zdzisław jest też autorem książki z maksymami i aforyzmami zatytułowanej „Prawdy życia” . Na ich przykładzie możemy wiele domyśleć się na temat domu, w jakim dzieci Państwa Tołczyków wyrosły.
Przytoczmy tu niektóre z nich.
O patriotyzmie Niech Polak Polakowi tę prawdę powtarza nad Kraj Ojców nie ma świętszego ołtarza. Wtedy najmocniej serce Polaka boli gdy Kraj jego „wolny” a on wciąż w niewoli. Polacy! Gdyby nawet was wszystko dzieliło i choroba zawiści rozbiła to ta Matka- znad Wisły- was złączy która wszystkich Polaków zrodziła. Nie musicie uwielbiać Rodaka lecz gdy pragnie los Polski odmienić to należy go wspierać jak brata i tak bardzo jak klejnot go cenić. A gdy sobie już ręce podacie z przebaczeniem i w duchu jedności to o jednym musicie pamiętać że dla zdrajców nie ma litości. Niech Naród nim ludzi do władzy wybierze z głębi ich rodowód wnikliwie i szczerze. Wszelką władzę w Kraju niechaj ci sprawują którzy ponad wszystko Ojczyznę miłują. O pracy „na czarno” Gdy Naród „za chlebem” za granicą błądzi to znaczy że debil jego krajem rządzi. Tego zemsta losu kara Niebios czeka kto swe szczęście buduje na krzywdzie człowieka. Nic na ten świat nie przyniosłeś, bo nic ze sobą nie miałeś a to co na nim zdobyłeś wszystko od Boga dostałeś. Dlatego dziel się z biednymi gdy chcesz z Nim trzymać przymierze bo gdy o biednych zapomnisz to On ci wszystko odbierze. . O dziełach Nie martw się że współcześni do głosu dojść nie dają współcześni legną w grobie a dzieła twe przetrwają. O egoizmie Niech Naród ze wzgardą w niepamięć pogrzebie tych sytych wśród głodnych i tych pewnych siebie. O niewidzialnych władcach Potęga Świata na tym się zasadza że władza to pieniądz, a pieniądz to władza. Są tacy co prawo to dawno odkryli i niejeden już naród bez boju podbili. O oszustach Nim wejdziesz w konflikt z oszustem to sprawdź czy siłą władasz bo tylko językiem siły z oszustem się dogadasz |
O kulturze narodowej Kultura polska wspaniała i wzniosła na Ewangelii Chrystusa wyrosła. To „plemię żmijowe” plugawym swym płodem czasami ją kala i zwie ciemnogrodem. O mniejszościach narodowych Tylko naród niemądry tak szanuje gości że rządy nad sobą oddaje mniejszości. O demokracji Oto ludzka demokracja czyja siła, tego racja. O adwokatach Adwokatowi ciężko jest żyć bo mu najtrudniej człowiekiem być. Nie każdy umie opanować żądze, jakie daje chytrość, rozgłos i pieniądze O konfliktach Tam rodzą się wojny, konflikty i zwady gdzie milczą sumienia, a mówią układy. O mowie Używaj z godnością swoich przodków mowy bo w niej żyją wieki i duch narodowy O antysemityzmie Nie antysemitą Bóg Polaka stworzył lecz żal do oszustów mu do serca włożył. O godności Jest wieczna jak Pan Bóg silniejsza od miecza niewinność serca i godność człowiecza. Nie zawsze jest słuszna ta głośna zasada że temu się służy czyj chlebek się jada O karierowiczach Tylko ten kto za mało własnego światła ma za pomocą łokci do świecznika się pcha. . W tym jest nieszczęść ludzkich główna przyczyna, że miecz już dzisiaj oszustów nie ścina |