Co się dzieje w polityce?
Najnowsze informacje na Blogu
04-17-2013
Nowy Jork nadal w szoku

Codziennie nowojorska policja otrzymuje średnio 21 telefonów od mieszkańców zaniepokojonych różnymi przedmiotami pozostawionymi w publicznych miejscach. Wczoraj takich telefonów było 77. Policja sprawdzała wszystkie, choć nieraz wzywano ich z powodu pustej szkolnej okładki leżącej na chodniku czy nawet śmieci. Jeden z terminali lotniska LaGuardia był ewakuowany z powodu telefonu od zaniepokojonego podróżnego, kóry zauważył „podejrzaną rzecz”. Jak się później okazało była to część oświetlenia lotniska. Oficer nadzorujący ewakuację stwierdził, że informator zrobił bardzo dobrze dzwoniąc na policję. Jedenasto piętrowy budynek na 10 alei w Manhattanie został ewakuowany z powodu pustego pudełka od pizzy w pobliżu budynku. Jeden z mieszkańców budynku stwierdził, że bezpieczeństwa nigdy nie za wiele i że ostatnią sprawą, jaką należy robić jest kwestionować działania policji w takich wypadkach. Szkoła podstawowa w Massapequa na Long Island została opróżniona przez policję i oddziały specjalne SWAT po otrzymaniu anonimowego telefonu informującego o bombie w budynku. Po paru godzinach poszukiwań nic nie znaleziono. Główny komisarz policji Ray Kelly poinformował, że nie ma specyficznych zagrożeń w mieście, jednak jego ludzie są tak przygotowani, jakby wydarzenia w Bostonie miały być preludium do tego, co może stać się w Nowym Jorku. Dodał również, że policjanci robią wszystko, co się da, ale nie są w stanie zabezpieczyć każdej możliwości. MW
04-16-2013
Stan wojenny w Nowym Jorku ?

Wczoraj przejeżdżając przez Manhattan poczułem ciarki na plecach i nieodparte wrażenie deja vu. W mieście pojawiły się setki policjantów, łącznie z oddziałami w pełnym rynsztunku bojowym i długą bronią szturmową. Zabytkowe i odwiedzane przez turystów miejsca zamieniły się w twierdze, a torby wielu przechodniów znajdujących się w tych miejscach poddane były szczegółowej kontroli. Burmistrz Bloomberg nakazał ponad tysięcznemu korpusowi specjalnych jednostek policji antyterrorystycznej patrolowanie miasta. Gubernator Cuomo wysłał do Bostonu oddziały Gwardii Narodowej. Służby federalne wezwały wszystkich pracowników będących obecnie na wakacjach do natychmiastowego powrotu do pracy. Dzienniki telewizyjne i gazety nawołują do podniesienia bezpieczeństwa nawet kosztem swobód obywatelskich mieszkańców naszego miasta. MW
04-13-2013
"Sobotnie historie" - czyli o polityce mniej poważnie

Uwaga na to co mówimy! Zwłaszcza na lotnisku. Para podróżująca razem przez lotnisko JFK w Nowym Jorku naraziła się na spore kłopoty tylko przez użycie słowa: Bomba. Jason Michael Cruz poinformował swoja przyjaciółkę "że niestety ma ze sobą tylko bombę", mówiąc o kanapce o tej właśnie nazwie. Zaalarmowana służba bezpieczeństwa lotniska wezwała oddział specjalny policji i para znalazła się w areszcie. Zanim wytłumaczono nadgorliwym stróżom porządku, że chodzi o kanapkę z jednej ze znanych sieci "Fast-food" samolot do Los Angeles odleciał, a para "niedoszłych spożywczych terrorystów" została z "rozbebeszonymi" torbami. Polityka bezpieczeństwa w naszym mieście sięgnęła absurdu, brakuje tylko specjalnej policji od mierzenia rozmiarów kubków do Coca-coli i zawartości cukru w cukrze. MW
04-11-2013
Paluszek i główka - do tego zęby?

Hiram Monserrate pocieszy się wolnością jeszcze przez miesiąc z powodu- zębów? Sąd przychylił się do prośby adwokata Monseratte, aby przedłużyć mu okres przebywania na wolności zanim rozpocznie odsiadywanie wyroku z powodu- instalacji koronek na zębach. Oskarżony i skazany za malwersację ponad $100,000 publicznych funduszy były członek Rady Miasta z „hollywoodzkim” uśmiechem opuścił budynek sądu otrzymując po raz kolejny odroczenie „odsiadki”. Co będzie następne „paluszek czy główka”?
MW
04-11-2013
Bloomberg na ratunek

Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg na dzisiejszej konferencji prasowej wygłosił reprymendę pod adresem dziennikarzy, którzy jego zdaniem zbyt wiele czasu poświęcają niefortunnej przeszłości Anthony Weiner’a . Obecny burmistrz nie szczędził słów krytyki oraz udzielił dziennikarzom rad, aby zajęli się ważniejszymi problemami, jakie obecnie nękają nasze miasto. Stwierdził również, że seksualno/fotograficzny epizod Weinera nie ma żadnego wpływu na jego możliwości zarządzania miastem. Oczywiście o tym, czy nasz burmistrz ma rację zadecydują w listopadzie wyborcy. MW
04-10-2013
Cuomo kontratakuje

Gubernator Cuomo wyszedł dzisiaj z propozycją wprowadzenia nowego pakietu ustaw mających na celu zwiększenie odpowiedzialności karnej skorumpowanych polityków. Pakiet nazwany przez Cuomo „Ustawą o Publicznym Zaufaniu” ma wprowadzić odpowiedzialność kryminalną za nie zgłoszenie przez urzędników stanowych prób przekupstwa i wprowadzenie cięższych kar za przestępstwo korupcji. Zastanawia tu jedynie fakt, że administracja obecnego gubernatora prowadzi politykę podobną do działania policji: zamiast przeciwdziałać przestępstwu zanim nastąpi, reagują dopiero po zaistnieniu sytuacji i to w sposób emocjonalnie-chaotyczny. Czyżby naszemu Gubernatorowi brakło rozeznania w od lat brudnej polityce Nowego Jorku? Przecież jest drugą generacją zajmującą to stanowisko i spadkobiercą urzędu Gubernatora, czyli powinien sytuację znać „od dziecka”. Ojciec Andrew- Mario Cuomo, niestety kojarzy się wielu mieszkańcom naszego miasta z, mówiąc delikatnie, niezbyt "klarownymi poczynaniami". Prowadzenie obecnej populistycznej polityki opartej na „Knee jerk reaction” choć poprawia chwilowo rankingi nie wróży na przyszłość nic dobrego.
MW
MW
04-10-2013
Kto będzie nowym Burmistrzem?

Christine Quinn, przewodnicząca Rady Miejskiej Nowego Jorku, ma obecnie największe szanse być wybrana na stanowisko Burmistrza. Jak wykazały ostanie sondaże przeprowadzone wśród nowojorskich Demokratów prowadzi ona 32% przed miejskim adwokatem publicznym Bill’em DeBlasio 14%, byłym kontrolerem miejskim William’em Thompson”em 12% i John’em Liu obecnym kontrolerem, który pomimo poparcia polskich biznesmenów zdobył tylko 7%. Reszta z ubiegających się o wybór zdobyła znikomą ilość głosów. Chociaż poparcie dla Quinn spadło po ostatnio emitowanej w telewizji negatywnej kampanii (posiadała 52% za i 21% przeciw, a obecnie 49/24%) nadal prowadzi znacząco we wszystkich rankingach.
MW
04-09-2013
"Shelly" nie chce odejsc

Sheldon Silver nie daje za wygraną. Po wezwaniu „na dywanik” do Gubernatora Cuomo zakomunikował, że są z Andrew partnerami i nie jest jego winą, że w Radzie, której przewodniczy znalazło się kilka „zgniłych jabłek”. Proponuje także zmianę dotychczasowej polityki finansowania kampanii wyborczych i ograniczenia ilości pieniędzy, które obecnie wpłacane są na kampanie przez korporacji zainteresowane późniejszym korzystnym ustawodawstwem. Cóż szkoda, że „Shelly” nie wpadł na ten pomysł przed obecną aferą korupcyjną. Niedługo może się okazać, że nie "kilka" ale całe polityczne „wielkie jabłko” jest po prostu zgniłe. MW
04-09-2013
Dylemat z "Shelly" Silver

Przez dwadzieścia lat prawnik z Wall Street Sheldon Silver piastuje stanowisko przewodniczącego Rady Stanu Nowy Jork (Assembly). Pod jego „panowaniem” Kongres stanowy zmienił się w siedlisko korupcji i „przekrętów” na niespotykaną dotąd skalę, a on sam dorobił się olbrzymiej fortuny. Kulminacją jednak jego rządów były ostatnie wydarzenia, gdzie jedenastu osobom FBI postawiło zarzuty a kilkoro aresztowano ustanawiając wysokie kaucje. Gubernator Cuomo w końcu postanowił przestać udawać, że wszystko jest w porządku i wczoraj „nieoficjalne” źródła podały informację o możliwości zmiany na stanowisku przewodniczącego. Zeszłoroczne zatuszowanie sprawy Vito Lopez’a, w której „Shelly” „pobłogosławił” używanie publicznych funduszy na opłacanie milczenia ofiar seksualnego molestowania rzuciły światło na pokrętne praktyki w Albany. Na stanowisko przewodniczącego największe szanse ma Joseph Morelle Radny Stanowy z okręgu Rochester, byłoby to bardzo nie na rękę „politycznym jastrzębiom” z miasta. Oddanie tak ważnego stanowiska politykowi z „up-state” miałoby poważne implikacje i utratę kontroli nad ważnymi ( czytaj: intratnymi) decyzjami zapadającymi w Radzie.
MW
MW
04-06-2013
Wiosenne porządki w Albany?

Na celowniku FBI znalazł się tym razem kolejny Senator Stanu Nowy Jork – Adriano Espaillat, którego poczynania związane z finansowaniem niedochodowych organizacji w jego dystrykcie wyborczym poddane zostały sprawdzeniu. Espaillat przekazał, lub sponsorował przekazanie z funduszy podatników organizatorom społecznym (community organizer) ponad 100 subwencji. W większości były to sumy, około $5,000 ale jedna z organizacji Northern Manhattan Coalition for Economic Development otrzymała ponad $ 500,000 w jednorazowych wpłatach po $ 70,000 i $ 80,000. Zastanawia tu fakt, że zaraz po tym jak Espaillat został Stanowym Senatorem organizacja ta zatrudniła jego szwagierkę, lidera dystryktu oraz kilkoro osób zaangażowanych w jego kampanię wyborczą. Były szef jego biura, a ostatnio były Radny Stanowy, Nelson Castro jest kluczowym świadkiem w sprawie o korupcję Radnego Stevensona. Czyżby FBI założyło „podwójnego nelsona” Kongresowi Stanowemu w Albany?
MW
MW
04-06-2013
Anthony Weiner liczy na amnezję wyborców
Anthony Weiner NY Post: Chad Rachman
Anthony and Huma
Anthony Weiner, który odszedł ze stanowiska w Kongresowej Izbie Reprezentantów w 2011, rozpoczął karierę w polityce od stanowiska Stanowego Radnego (1992- 1998) w Nowym Jorku. W roku 1999 zastąpił demokratę Charles’a Schmer’a (w którego biurze wyborczym poprzednio pracował) w Izbie reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych i piastował to stanowisko do momentu wyjścia na jaw jego „afery seksualno-fotograficznej”.
|
Jak się okazało wysyłał on zdjęcia swoich intymnych części młodym „koleżankom” z serwisu społecznościowego z niewybrednymi wpisami o podtekście seksualnym. Zdjęcia te, zostały wkrótce opublikowane na Internecie i Anthony musiał w niesławie odejść ze stanowiska.
Na szczęście ze "stanowiska" nie odeszła jego żona Huma Abedin, która podczas seksualnych ekscesów swojego męża była w ciąży. Huma była „prawą ręką” Hilary Clinton podczas jej kampanii prezydenckiej w 2008 roku i jak twierdzą złośliwi, tak jak jej była szefowa, wybaczyła swojemu mężowi w celach taktyczno-strategicznych. Sama zresztą znalazła się „pod obstrzałem”, gdy w czerwcu 2012 roku kilku kongresmenów zażądało dochodzenia w jej sprawie. Jak wykazało Centrum Bezpieczeństwa Polityki, troje członków jej rodziny było członkami Bractwa Muzułmańskiego (ojciec, matka i brat na stałe mieszkający w Arabii Saudyjskiej). Huma była wtedy doradcą Hilary Clinton w Departamencie Stanu. Jednak dzięki poparciu kilku innych senatorów, dochodzenie umorzono. Anthony Weiner, w ramach „wielkiego powrotu” do polityki postanowił startować w wyborach na Burmistrza Nowego Jorku w tym roku, jak opublikowano, zgromadził już na koncie swojej kampanii wyborczej $ 4,3 miliona dolarów. Burmistrz Michael Blumberg, nie dalej jak wczoraj podsumował ostatnie afery we władzach stanu stwierdzeniem, że nasi skorumpowani ustawodawcy wybrali politykę, ponieważ w sferze prywatnych korporacji nie mieli by szans na zatrudnienie. Czyżby to było także powodem powrotu do polityki Anthony Weinera, który w rzeczywistości nigdy nie pracował nigdzie poza polityką? MW |
Szczególnie brudna polityka
04-04-2013

Jeśli organy ścigania utrzymają obecne tempo kryminalnych dochodzeń, za kilka tygodni ustawodawców Nowego Jorku będziemy mogli policzyć na palcach jednej ręki. Kolejna, już druga w tym tygodniu afera stawia pod znakiem zapytania wiarygodność ludzi, którzy ustanawiają prawo w naszym stanie. Radny Eric Stevenson (demokrata- Bronx) uwikłany jest w przyjmowanie korzyści materialnych za wprowadzanie ustaw korzystnych dla swoich „kopertowych” sponsorów. Dzisiaj postawiono mu zarzuty korupcji w sądzie na Manhattanie. Inny radny Nelson Castro zrezygnował ze stanowiska po tym jak okazało się, że blisko współpracował z FBI w zdemaskowaniu Stevensona. Niestety pan Castro nie robił tego z obywatelskiego poczucia sprawiedliwości. W roku 2008 Castro został przyłapany i skazany za składanie fałszywych zeznań i w zamian za uniknięcie kary postanowił donieść na paru swoich kolegów. Zobaczymy kto będzie następny.
MW
MW
04-03-2013
Kto ich wybiera?

Kolejna afera w świecie lokalnej polityki tym razem sięgnęła poziomu Senatu Stanowego. Malcolm’owi Smith reprezentującemu, jako demokratyczny senator mieszkańców Queens postawiono zarzuty korupcji. Jego zapowiedziana kampania wyborcza, w której chciał ubiegać się o stanowisko burmistrza stanęła pod znakiem zapytania. Jedna z osób zamieszanych w aferę okazała się być informatorem FBI. Moses „Mark” Stern deweloper, który w roku 2010 sądzony był przez CitiGroup za personalnie zagwarantowaną pożyczkę z 2007 roku na $ 126 milionów dolarów, której postanowił nie spłacić, zgodził się na współpracę, dzięki której wyszły na jaw ciemne interesy Smitha jak również Radnego stanowego z Queens Dan’a Halloran, którego wczoraj wyprowadzono w kajdankach z domu. Afera zatacza coraz szersze kręgi wyciągając na światło dzienne kryminogenne powiązania kilku innych lokalnych polityków. Zapewne skończy się to jak zwykle przeprosinami i udawaną skruchą. Jak widać nie tylko w komunie byli równi i równiejsi.
MW
MW
04-01-2013
Leniwa demokracja

O systemie tym marzą miliony ludzi na Świecie, inni walczą o nią z bronią w ręku, jeszcze inni przeklinają ten system, a co robią Amerykanie? Mają to po prostu „gdzieś”!!! Jak to możliwe? Przecież wysyłamy żołnierzy po całym Świecie żeby ją krzewić i rozprzestrzeniać, przy okazji wysyłając na „tamten Świat” tych, którzy jej nie lubią. Demokracja- jak się okazuje nie zawsze działa nawet w miejscu, które jest jej "bastionem". Demos w języku greckim znaczy lud, krateo –władza; ale cóż to za władza ludu, kiedy niewielka mniejszość potrafi narzucić większości swoją wolę, chociażby w przypadku degradującej rodzinę ustawie o małżeństwach homoseksualistów? Możliwe jest to tylko wtedy, gdy większość w dniu wyborów woli robić, co innego niż „demokrację”. Właśnie opublikowano dane dotyczące wyborów z 2011 roku, okazało się, że w Nowym Jorku głosowało tylko 3,9% uprawnionych, i tak: na 6 głosujących przypadła 1 osoba pracująca w lokalach wyborczych, w 12 lokalach ilość pracowników przewyższyła ilość głosujących, z ponad 4,4 miliona uprawnionych w mieście do głosowania tylko 165,000 postanowiło zagłosować, budżet miejski wydał $5,6 miliona i przepłacił $2,5 miliona, chociaż znane były wcześniejsze prognozy niewielkiego zainteresowania wyborami. Co jest powodem, że Amerykanie nie chcą głosować? Trudno znaleźć na to pytanie odpowiedź. Jakie są tego skutki, historia pokazywała niejednokrotnie i tym razem niestety jak to zwykle z nią bywa - powtórzy się!!
MW
MW
03-30-2013
Vito Lopez "nie odpuszcza"

Polityka Nowego Jorku zawsze skupia najprzeróżniejsze charaktery, najczęściej niestety są to charaktery ze spektrum zbliżonego do koloru czarnego. Afery finansowe i seksualne gonią jedna za drugą, choć w większości niestety „załatwia się je pod stołem”. Milczenie ofiary często opłacane jest z kasy publicznej tak jak to miało miejsce w zeszłym roku w przypadku Sheldon’a Silver’a, który zaaprobował wypłacenie $100,000 z pieniędzy podatników, aby uniknąć sprawy sądowej za molestowanie seksualne Vito Lopez’a. Oczywiście, kiedy sprawa wyszła na jaw pan Silver wyraził skruchę ale pieniędzy ze swojej kieszeni nie zwrócił. Gubernator Cuomo zażądał ustąpienia Lopeza, skończyło się to jednak na „pogrożeniu palcem”. Sheldon Silver jak i Vito Lopez (który zrezygnował tylko z pozycji przywódcy demokratów z Brooklynu) pozostali nadal jako nasi reprezentanci i ustawodawcy w Albany. Lopez, pomimo poważnych problemów ze zdrowiem (od lat walczy z cukrzycą, chorobą nowotworową, ostatnio wykryto u niego dwa kolejne guzy na mózgu) nie rezygnuje z kariery politycznej. Zapowiedział właśnie, że planuje ubiegać się o ponowne wybranie do Rady Stanu Nowy Jork. Nie przeszkadza mu także ostatnia afera, w której matka 14 letniej woluntariuszki pracującej w biurze Vito zgłosiła na policję „nieodpowiednie zachowanie Lopeza, o podłożu seksualnym w stosunku do jej córki”.
MW
MW
03-29-2013
Podeptali trawę za $30,000
Fotografia z gazety Daily News

„Daily News” podało niedawno do wiadomości, że podatnicy w Nowym Jorku będą musieli zapłacić $30,000 za odrestaurowanie zniszczonego trawnika przed budynkiem władz stanowych w Albany. Powodem zniszczeń okazała się demonstracja przeciwników ostatnich zmian w prawie stanowym. Dzięki dbałości o środowisko naturalne dziennikarzy dowiedzieliśmy się o kilkudziesięciu tysiącach osób, które postanowiły podeptać trawnik przed biurem naszego gubernatora, chociaż nie to było ich głównym celem. Z wpisów pod artykułem dowiadujemy się, że te tłumy ludzi, pomimo deszczu ze śniegiem, zjawiły się by wyrazić swoje oburzenie z powodu wprowadzenia nowego prawa dotyczącego posiadania broni. Szkoda tylko, że musiała ucierpieć trawa żebyśmy mogli dowiedzieć się o tym proteście, a tak poza tym- należałby się zastanowić, dlaczego temat broni jest teraz najważniejszy dla naszych ustawodawców? Nowy Jork ma obecnie jeden z najniższych wskaźników przestępstw z użyciem broni. Bezrobocie i rosnące ceny za podstawowe towary, usługi i przejazdy w Wielkim Jabłku stanowić będzie niedługo o wiele większe zagrożenie, tym bardziej, że najbardziej restrykcyjne prawo nie zmusi kryminalistów do zaprzestania używania przeciwko nam broni gdyż, jak wiadomo, kryminaliści raczej prawa nie przestrzegają. Brak pracy i wysokie koszty utrzymania były zawsze powodem przestępczości w wielkich aglomeracjach. Pozostało mieć nadzieję, że nasi polityczni przedstawiciele zaczną poświęcać trochę więcej czasu na poważne sprawy.
MW
http://www.nydailynews.com/blogs/dailypolitics/2013/03/pro-gun-rally-at-new-york-state-capitol-caused-30000-in-damages-to-park
MW
http://www.nydailynews.com/blogs/dailypolitics/2013/03/pro-gun-rally-at-new-york-state-capitol-caused-30000-in-damages-to-park
03-28-2013
Twórca Twittera chce być burmistrzem NYC

Jack Dorsey współtwórca portalu Twitter i systemu płatniczego Square zadeklarował chęć ubiegania się o stanowisko burmistrza Nowego Jorku. Dorsey nie ma na pewno cech poprzednich burmistrzów Wielkiego Jabłka. Styl, w jakim prowadzi swoje przedsięwzięcia nie przypomina w niczym hucpy Eda Koch’a, twardej nadgorliwości Rudolpha Giuliani czy totalnej kontroli promowanej przez Michaela Bloomberg’a. W głównym budynku prężnie rozwijającego się Square nie ma nawet swojego własnego biura, a jego pracownicy w Twitter mają zagwarantowany widok na most „Golden Gate” w San Francisco, tylko po to żeby lepiej czuli się pracując. Jako burmistrz, chce wprowadzić Nowy Jork w zaawansowane technologie, które ułatwią życie i prace wszystkim, którzy tu mieszkają bez względu na zasobność portfela. Chce żeby zarządzanie miastem było całkowicie oparte o skomputeryzowane systemy zabezpieczające każdy aspekt poczynając od pilnowania porządku a kończąc na dostępie do rozrywki. Ambitne plany Dorsey’a nie są tak całkowicie nierealne, choć plasuje się dopiero na pozycji 392 w rankingu najbogatszych ludzi w Ameryce (daleko za Bloomberg’iem, który jest na pozycji 10 z 25 bilionami dolarów) poprowadzenie skutecznej kampanii wyborczej w Nowym Jorku jest na pewno w zasięgu jego możliwości finansowych.
MW
MW
03-26-2013
Tematy zastępcze czy "Kulturkampf"?

Sąd najwyższy nie podjął decyzji w sprawie odrzucenia przegłosowanej przez większość obywateli Kalifornii „Propozycji 8”, która zabrania małżeństw homoseksualnych w tym stanie. Demokratycznie przegłosowana poprawka zostało zasądzona w jednym z lokalnych sądów i sprawa w końcu trafiła na wokandę Sądu Najwyższego. Sędziowie jednak nie podjęli decyzji natychmiastowo jak oczekiwały organizacje homoseksualistów i część progresywnych polityków. Decyzja może zapaść w najbliższych miesiącach. Tymczasem w Paryżu ponad milion osób protestowało już po raz kolejny przeciwko wprowadzeniu we Francji podobnego prawa.
MW
http://www.youtube.com/watch?v=yVcovWO-weo
http://www.youtube.com/watch?v=hc57UTuSwYQ
MW
http://www.youtube.com/watch?v=yVcovWO-weo
http://www.youtube.com/watch?v=hc57UTuSwYQ
03-23-2013
Od filantropii do polityki?

Mark Zuckerberg, 28-mio letni bilioner, twórca Facebook przekazał niedawno szkołom publicznym w Newark NJ ponad 100 milionów dolarów. Nie jest to pierwsza jego donacja na cele pomocy w edukacji młodych amerykanów. Ostatnio coraz częściej zaczyna się on także wypowiadać się w tematach politycznych i udzielać wsparcia projektom popieranym przez część „waszyngtońskiego światka”. Obecnie w centrum uwagi Zuckerberg’a znalazła się reforma emigracyjna, którą zamierza wesprzeć finansowo i medialnie. Celem poparcia nowej polityki ma być możliwość pozyskania talentów z całego świata i umożliwienia im otrzymania obywatelstwa i pracy w Stanach Zjednoczonych oraz pomoc tym, którzy już tu są ale nie posiadają uregulowanego statutu. MW
03-23-2013
Prywatna wojna Michalel'a Bloomberg'a ?

Michael Bloomberg coraz wiej czasu i pieniędzy przeznacza na walkę z prawem do posiadania broni. Dzisiaj oficjalnie ogłosił zamiar wydania kolejnej niebagatelnej sumy $ 12,000,000.00 na telewizyjne reklamy oraz kampanię mającą na celu zmianę poglądów niektórych członków Senatu. Do grupy senatorów, którzy zdaniem naszego Burmistrza powinni zmienić swoje zdanie na temat drugiej poprawki do konstytucji należą: Jeff Flake (R- Ariz.), Mark Pryor (D-Ark.), Saxby Chambliss (R-Ga.), Johnny Isakson (R-Ga.), Joe Donnelly (D-Ind.), Dan Coats (R-Ind.), Chuck Grassley (R-Iowa), Mary Landrieu (D-La.), Susan Collins (R-Maine), Kelly Ayotte (R-N.H.), Dean Heller (R-Nev.), Kay Hagan (D-N.C.), Heidi Heitkamp (D-N.D.), Rob Portman (R-Ohio) oraz Pat Toomey (R-Pa.). Pozostało mieć nadzieję, że nasz Burmistrz będzie miał także tyle samo chęci i nakładów finansowych na walkę z bardziej „przyziemnymi” problemami jak dziury w jezdniach naszego miasta, które stanowią zagrożenie dla kierowców i pieszych. Nigdy dotąd nasze drogi nie były w tak opłakanym stanie.
MW
MW
03-20-2013
Michael Bloomberg wydał kolejne $ 2,000,000 na walkę z NRA

Michael Bloomberg przekazał dwa miliony dolarów ($ 2,000,000.00) na zorganizowana przez siebie w październiku ubiegłego roku organizacje pozarządową (PAC) Independence USA (Niepodległość USA) wałczącą z prawem do posiadania broni przez obywateli Stanów Zjednoczonych. Pieniądze te posłużyły na kampanie wyborcza ubiegającej się o stanowisko w Izbie Reprezentantów Robin Kelly, która startowała przeciwko wspieranej przez NRA (National Rifle Association) Deborah Halvoson. Obie panie walczyły o przejecie stanowiska opuszczonego niedawno przez Rep. Jesse Jackson'a z Illinois. Dzieki tym pieniądzom wydanym w całości w ciągu jednego miesiąca na kampanie wyborcza wygrała Kelly, a nasz burmistrz zdobył ( kupił ?) kolejnego, lojalnego współpracownika w swojej walce przeciwko drugiej poprawce do Konstytucji USA. Organizacja, od swojego powstania otrzymała od Bloomberga ponad dwanaście milionów dolarów ($ 12,000,000.00 w ciągu 5 miesięcy ! ). Na początku marca na koncie bankowym Independence USA zostało z tej sumy $ 100,000.
MW
MW
03-20-2013
Były konsultant Michael'a Bloomberga zgłosił się dzisiaj do sądu

John Haggerty zatrudniony w kampanii wyborczej Michael'a Bloomberga zgłosił się dzisiaj do sadu i rozpoczął ponad roczny wyrok pozbawienia wolności za przywłaszczenie $ 750,000 z funduszy zebranych na kampanie wyborczą. Haggerty miał być odpowiedzialny za utrzymanie bezpieczeństwa i kontrole nad lokalami wyborczymi, za razem pilnując procesu glosowania. Niestety nie dopełnił swoich, zabezpieczonych kontraktem przyrzeczeń. Za przywłaszczone pieniądze zakupił dom, w którym się wychowywał w dzielnicy Forest Hill. Na procesie pojawił się Michael Bloomberg, który zeznawał przed Ławnikami.
MW
MW
03-19-2013
Liu chce być burmistrzem Nowego Jorku

John Liu oficjalnie zapowiedział swoją kandydaturę na stanowisko burmistrza Nowego Jorku.
Pomimo aresztowań i dochodzenia prowadzonego przez FBI w jego najbliższym gronie współpracowników Liu nie rezygnuje z wyścigu do stanowiska burmistrza "Wielkiego Jabłka"
Agenci FBI aresztowali dwie osoby pracujące w kampania wyborczej Liu pod zarzutem stosowania nielegalnych praktyk w zdobywaniu funduszy na kampanie wyborczą. Sprawa sądowa rozpoczyna się już w następnym tygodniu.
John Liu znany jest w polskim środowisku z częstego bywania na imprezach organizowanych przez polskie organizacje. Czy ma szanse na wygrana? Zależeć to będzie od siły politycznej jego kontrkandydatów i wsparcia obywateli Nowego Jorku. Chociaż Liu nie jest osobiście częścią sprawy sadowej, eksperci twierdza, ze na pewno nie pomoże mu w zdobywaniu poparcia wśród nowojorczyków.
MW
Pomimo aresztowań i dochodzenia prowadzonego przez FBI w jego najbliższym gronie współpracowników Liu nie rezygnuje z wyścigu do stanowiska burmistrza "Wielkiego Jabłka"
Agenci FBI aresztowali dwie osoby pracujące w kampania wyborczej Liu pod zarzutem stosowania nielegalnych praktyk w zdobywaniu funduszy na kampanie wyborczą. Sprawa sądowa rozpoczyna się już w następnym tygodniu.
John Liu znany jest w polskim środowisku z częstego bywania na imprezach organizowanych przez polskie organizacje. Czy ma szanse na wygrana? Zależeć to będzie od siły politycznej jego kontrkandydatów i wsparcia obywateli Nowego Jorku. Chociaż Liu nie jest osobiście częścią sprawy sadowej, eksperci twierdza, ze na pewno nie pomoże mu w zdobywaniu poparcia wśród nowojorczyków.
MW